polskienglishdeutsche

Seniorowa Maria Wegert w otoczeniu chórzystów
W imieniu Parafii Bielsko i chóru "Graduale"
pragniemy życzyć Pani Seniorowej wiele Bożego błogosławieństwa,
niechaj Bóg obdarzy zdrowiem i siłami na dalsze lata życia.


Maria z Buzków Wegertowa

Maria Anna z Buzków Wegertowa urodziła się 3 grudnia 1911 roku we Frydku na Zaolziu na terenie ówczesnej Austrii. Ojciec jej ks. Andrzej Buzek był wtedy proboszczem tamtejszej parafii luterańskiej o przewadze ludności polskiej i organizatorem budowy ukończonego dwa lata wcześniej kościoła. Rodzina ojca to Buzkowie z Końskiej, znani  z polskich tradycji patriotycznych: od dziadka Jerzego, w którego domu na honorowym miejscu wisiały obok wizerunku Lutra portrety Kościuszki i Mickiewicza, po stryja Józefa, profesora prawa, polskiego posła do parlamentu wiedeńskiego, później senatora II RP, przyjaciela Witosa. Matka Helena z domu Unucka spędziła jako młoda panienka kilka lat w Londynie odbierając tam solidne, domowe wykształcenie humanistyczne. Ojciec matki, a dziadek Marii Anny, Jan Unucka – to samouk, przedsiębiorca produkujący różnorodne maszyny i urządzenia, przez wiele lat  pracujący w znanej krakowskiej firmie Zieleniewskiego, pełniący również funkcję zarządcy na budowie kolei w rejonie Stanisławowa.

Maria Buzek naukę szkolną rozpoczęła jeszcze w czasach austriackich we Frydku. Po zakończeniu wojny w 1919 roku, w związku z nowym podziałem Europy, Frydek znalazł się w granicach Czech, a ks. Andrzej Buzek jako polski patriota stał się dla nowych władz osobą niepożądaną i musiał wraz z rodziną zamieszkać u swego brata Karola, w rodzinnym gospodarstwie w Końskiej. Tam Maria nadal uczęszczała do szkoły. Te lata, spędzone na łąkach, nad strumykami, w zagajnikach wspomina jako jedne z najpiękniejszych w swym życiu.

W 1921 stało się możliwe przeniesienie do Cieszyna, gdzie ks. Andrzej Buzek był dyrektorem alumneum oraz prefektem szkół cieszyńskich, prowadząc również działalność publicystyczną i wygłaszając kazania. W mieście nad Olzą Maria kontynuowała edukację, ukończoną w 1930 roku uzyskaniem dyplomu Seminarium Nauczycielskiego.

W trakcie nauki szkolnej rozwijała swoje zainteresowania pobierając lekcje fortepianu i amatorsko zajmując się malarstwem. Dzięki doświadczeniu matki, rozumiejącej ogromne znaczenie znajomości języków i kultur innych narodów, przebywała kilkanaście miesięcy w Anglii i w Paryżu. Była aktywną członkinią harcerstwa, biorącą udział w obozach letnich na ówczesnych Kresach, dzięki czemu pamięta do dziś piosnki ukraińskie śpiewane przez tamtejsze wiejskie dzieci.

Idąc za swoimi zainteresowaniami i uzdolnieniami rozpoczyna studia w Warszawie w Państwowym Instytucie Robót Ręcznych o programie odpowiadającym dzisiejszemu wzornictwu przemysłowemu w Akademii Sztuk Pięknych. Po ich ukończeniu w 1932 roku rozpoczyna pracę w Poznaniu jako nauczycielka, tam też nawiązuje kontakt z miejscową grupą artystyczną rozwijając dalej swoje zainteresowania plastyczne.

W 1933 roku zwalnia się etat w Cieszynie i Maria, nie bez żalu, porzuca Poznań i wraca do Cieszyna, gdzie kontynuuje nauczanie w gimnazjum. Rozwijając zamiłowania muzyczne, nawiązuje kontakt z cieszącym się ogromnym autorytetem profesorem Janem Gawlasem, który uczy ją głębszego spojrzenia na utwór muzyczny, na zagadnienia harmonii, na konieczność współbrzmienia treści werbalnej z melodią. Oprócz rozwijania zainteresowań artystycznych aktywnie uprawia sport, zwłaszcza pływanie, żeglarstwo, narty i turystykę pieszą. Z tych czasów pozostały jej wspomnienia o obozach żeglarskich nad największym w ówczesnej Polsce jeziorem Narocz i zauroczenie Wilnem.

W 1935 roku pochodzący z centralnej Polski ks. Adam Wegert zostaje katechetą w Bielsku. Niezależnie od działalności katechetycznej działa aktywnie w Związku Ewangelików Polskich, przez dwa lata jest prezesem koła Związku Polskiej Młodzieży Ewangelickiej Województwa Śląskiego.

Jako osoba nowa w diecezji śląskiej, czuje się zobowiązany do przedstawienia się w poszczególnych domach pastorskich. Tak trafia do Cieszyna, do domu Buzków, gdzie poznaje Marię. W dniu 2 lipca 1938 roku Maria i Adam zawierają związek małżeński i zamieszkują w Bielsku przy zbiegu ulic Wyspiańskiego i Grunwaldzkiej.

Wybuch wojny 1 września 1939 zastaje ich u teściów w Gostyninie nieopodal Kutna, z liczącym pięć tygodni synem Andrzejem. Po wielu perypetiach Maria wraca do Cieszyna. Mieszkanie w Bielsku  zostało splądrowane, a mąż musiał uchodzić do Krakowa, gdyż został ostrzeżony, że jego nazwisko figuruje na przygotowanych przez gestapo listach osób przewidzianych do aresztowania. Ojciec Marii, ks. A. Buzek trafia do obozu koncentracyjnego Dachau, a następnie Mauthausen-Gusen, na szczęście przed nadejściem zimy 1940/41, dzięki pomocy porządnych i odważnych ludzi, wraca do domu – w okropnym stanie, ale żywy.

W 1941 roku Maria z synem podąża za mężem do Krakowa, który znalazł już pracę w firmie budowlanej. Zamieszkują przy ul. Wawrzyńca. O działalności kościelnej nie ma mowy. Ponieważ kościół ewangelicki został zagarnięty przez okupanta, rodzina chodzi na ewangelickie nabożeństwa do rzymskokatolickiego kościoła św. Agnieszki, udostępnionego polskim ewangelikom przez kardynała Adama Sapiehę.

Kraków został wyzwolony w styczniu 1945, a już z początkiem marca, mimo linii frontu przebiegającej jeszcze nieopodal Jaworza, ks. Adam Wegert wraca na Śląsk, do Starego Bielska, a Maria wkrótce za nim. Bardzo pomocna w niektórych sytuacjach okazywała się jego znajomość języka rosyjskiego, nabyta dzięki urodzeniu w zaborze rosyjskim. Maria zaczęła uczyć się początków rosyjskiego dwa lata później. Na wszelki wypadek.

Pierwsze nabożeństwo w Starym Bielsku to Niedziela Wielkanocna 1 kwietnia 1945 roku. Tutaj rozpoczęły się pierwsze spotkania młodzieży stanowiące zaczątki chóru parafialnego.

Pod koniec września 1945 roku rodzina przenosi się do Bielska. Maria, która z zamiłowaniem również zajmowała się uprawą roślin, z żalem opuszczała gospodarstwo parafialne, do którego była nawet przydzielona krowa. Mąż, ks. Adam Wegert, obejmuje opuszczoną i zdewastowaną parafię, a Maria rozpoczyna pracę jako organistka i dyrygentka chóru parafialnego – którego wtedy jeszcze nie było i który trzeba było stworzyć od podstaw. Bezpośrednim impulsem było stwierdzenie męża: „Marysiu, będziesz prowadziła chór!”.

W marcu 1948 roku przychodzi na świat ich drugi syn Jerzy.

Maria Wegert prowadząc chór, w kolejnych latach rozwijała jego poziom artystyczny i repertuarowy, przechodząc stopniowo, czasami nie bez protestów chórzystów, od prostych pieśni z Harfy syjońskiej po polifoniczne chorały. Pozostaje w kontakcie z profesorem J. Gawlasem, ceniąc sobie niezwykle wszelkie jego uwagi i  wskazówki. W latach sześćdziesiątych  natrafiając na psalmy Mikołaja Gomółki z XVI wieku odkrywa bogactwo polskiej muzyki renesansowej i na trwałe wprowadza do repertuaru chóru staropolskie pieśni religijne. Są to, oprócz wspomnianego Gomółki, tacy kompozytorzy, jak Wacław z Szamotuł i Grzegorz Gerwazy Gorczycki. Starokościelną pieśnią Chrystus Pan wstał z martwych sięga wstecz aż do XII wieku.

Repertuar obejmuje także polskich kompozytorów współczesnych, takich jak: Jan Gawlas, Karol Hławiczka, Jan Sztwiertnia, Jan Tacina, Tadeusz Sikora. Niektóre pieśni Maria Wegert opracowuje samodzielnie, a w razie potrzeby dokonuje tłumaczeń tekstów.

Pod kierownictwem Marii Wegert chór występował nie tylko w kraju, lecz również w Republice Czeskiej, Austrii, na Węgrzech, w Niemczech, Holandii i Szwecji, dobrze pełniąc rolę ambasadora polskiej kultury.

W trudnych latach powojennych Maria Wegert i jej mąż dbali o to, aby chór pełnił także funkcję integracyjną dla młodzieży ewangelickiej – młodzież miała dostęp do świetlicy, później z jednym z pierwszych dostępnych telewizorów, regularnie odbywały się mecze siatkówki, ping-ponga, wycieczki. Swoim przykładem i podejściem do chórzystów i ich problemów starała się przekazywać wzorce uczciwego i szlachetnego postępowania wyniesione z domu rodzinnego, oparte o chrześcijańskie zasady etyczne.

Jako żona proboszcza, Maria Wegert często służyła grą na godzinach biblijnych, w zastępstwie uczyła religii, organizowała,  przygotowywała i obsługiwała spotkania, konferencje itp. Odpoczynkiem dla niej była praca w ulubionym ogrodzie oraz wczasy z mężem – najchętniej spędzali urlop na Mazurach, przypominających im zapamiętane z młodości jezioro Narocz i otaczające go lasy.

W 1981 roku po 36 latach służby dla zboru i Kościoła umiera jej mąż, ks. Adam Wegert. W 1995 roku, po 50 latach nieprzerwanej służby, w wieku 85 lat, Maria Wegert przechodzi w stan spoczynku. Działa dalej aktywnie w kole pań, wykorzystując swoje zdolności do wykonywania cieszących się wielkim powodzeniem ozdób, których sprzedaż przeznaczona jest na cele charytatywne. Nadal żywo interesuje się osiągnięciami chóru, obecnie noszącego nazwę Graduale, a kierowanego z ogromnym powodzeniem przez mgr Agatę Fender.

Przez całe swoje dotychczasowe życie  dawała przykład  wzorowej  postawy moralno-etycznej i obywatelskiej, opartej o wyniesione z domu rodzinnego zasady.

Za szczególne osiągnięcia w upowszechnianiu kultury muzycznej Maria Wegert w 1995 r. otrzymała dyplom Ministra Kultury i Sztuki, była nominowana do nagrody Prezydenta Miasta Bielska-Białej w dziedzinie Kultury i Sztuki „Ikar 1995”.

W 2005 roku, w 60-lecie chóru, Prezydent Miasta Jacek Krywult wręczył Marii Wegert list gratulacyjny, uczestnicząc w jubileuszowym koncercie, w którym wystąpił  również chór żeński z Wolfsburga. Wiosną 2010 roku została uhonorowana Nagrodą im. ks. Leopolda Otto, przyznawaną przez „Zwiastun Ewangelicki” za przeniesienie przez zawieruchy dziejowe etosu śląskiego ewangelicyzmu oraz za długoletnie zaangażowanie w życie bielskiej parafii, a szczególnie stworzenie chórowej rodziny. We wrześniu 2010 roku Prezydent RP odznaczył Marię Wegert za całokształt działalności Złotym Krzyżem Zasługi.

Andrzej Wegert




<< wróć




zobacz także
newsletter










© Parafia Ewangelicko-Augsburska w Bielsku
Pl. ks. Marcina Lutra 12
43-300 Bielsko-Biała
telefon: 33 82 274 71
e-mail: bielsko@luteranie.pl